Już w szóstej minucie Austriacy objęli prowadzenie za sprawą… Donyella Malena. Napastnik Borussii Dortmund niefortunnie interweniował we własnym polu karnym, co skończyło się fatalnie dla jego drużyny.
Zobacz także: Godne pożegnanie z Euro 2024. Polacy sprawili niespodziankę w meczu z Francuzami
Holendrzy próbowali odpowiedzieć, ale warto zaznaczyć, że w pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału. Najbliżej wyrównania był Malen, który jednak minimalnie chybił w sytuacji sam na sam z Patrickiem Pentzem.
Druga część gry to jednak inna historia….